|

Nasze TOP 10 szlaku Sentiero Italia!

Zaczynamy od końca 😉

10. Alpy Karnickie

Carniche/Karnische Alpen to dzikie, malownicze i stosunkowo mało uczęszczane pasmo Alp na granicy Włoch i Austrii. Urzekło nas ze względu na pustkę na szlakach, w porównaniu do Alp Julijskich i Dolomitów, z którymi graniczy.

🐚 Co ciekawe, Alpy Karnickie to jeden z najbardziej złożonych geologicznie regionów Alp. Znajdziemy tu nie tylko skały osadowe sprzed kilkuset milionów lat (wapienie, dolomity, łupki, margle), ale też formacje paleozoiczne i mezozoiczne, ze skamieniałościami i struktury tektoniczne odsłaniające przekroje przez historię Ziemi, stąd wiele tras to szlaki geologiczne.

⚔️Karnisze były linią frontu podczas I wojny światowej, część tzw. „górskiej wojny” między Austro-Węgrami a Włochami. Zachowały się okopy, tunele, punkty obserwacyjne, fortyfikacje, a po drodze można zobaczyć muzea plenerowe i przejść szlaki historyczne, jak Sentiero della Pace (Szlak Pokoju) znany także jako Wysoka Droga pod wieloma nazwami: Karnischer Höhenweg / Alta Via dei Carnici / Alta Via Carnica, czyli szlak nr 403. To 150 kilometrów zapierających dech w piersiach widoków wzdłuż głównego łańcucha Alp Karnickich na granicy między Austrią a Włochami. Częściowo pokrywa się z Sentiero Italia CAI, którym szliśmy.

🧗‍♀️ Są tu także via ferraty i sporo miejsc wspinaczkowych. Podziwialiśmy ścianę Creta di Fleons z casery, w której remontujący ją wspinacze pozwolili nam przenocować.

🧀 A jeśli już zawitacie w Karnisze, w drodze na grzbiet Palombino, skąd roztacza się widok na Crode dei Longerin koniecznie odwiedźcie agroturystykę Malga Dignas w Val Visdende. Co prawda próbowaliśmy tylko serów, ale za to jakie!


9. Park Narodowy Pollino (Basilicata / Kalabria)

🌉 W Park wchodzimy w Castelsaraceno. Most „Dwóch Parków” zawiesza nas między niebem a ziemią, łącząc dwa majestatyczne obszary chronione – Park Narodowy Appennino Lucano-Val d’Agri-Lagonegrese i Park Pollino, największy we Włoszech. To jeden z najdłuższych mostów tybetańskich na świecie 586 m i 80 m wysokości 😲❄️ W masywie Monte Alpi (1900 m) znów czujemy oddech Alp. Zima uderza w nas z zaskoczenia. Wiatr tnie skórę, a na zboczach kwitną lodowe kwiaty – kruche, piękne, ulotne. Z wysokości widzimy jak Morze Tyrreńskie i Jońskie lśnią pod horyzontem.

🎡 Z San Severino wychodzimy na punkt widokowy Timpa della Guardia, skąd rozciąga się panorama na najwyższe wierzchołki Pollino: Serra del Prete (2181 m), Monte Pollino (2249 m), Serra di Crispo (2054 m), Serra delle Ciavole (2130 m) i Serra Dolcerdome (2267 m) – najwyższy szczyt Apenin Południowych. Widok zachwycił nie tylko nas – niemiecki artysta Carsten Höller postawił tu… karuzelę. Ale nie byle jaką! Obrót trwa 15 minut – nie chodzi o prędkość, a żeby dobrze przyjrzeć się spektakularnej naturze dookoła nas.

🧝‍♀️ Ruszamy w kierunku Pietra Jaccata i nagle krajobraz się zmienia – jakbyśmy weszli do świata elfów. Białe skały obrastają mchy. W schronisku „Pino Loricato” jest tłum, ale nic dziwnego, tuż obok jest sanktuarium maryjne Madonna del Pollino, a położenie nad przepastnym wąwozem oferuje dodatkową atrakcję.

Szlak przechodzi przez polany, na których mijamy konie. Pasą się swobodnie. Wydają się dzikie, jak cała tutejsza natura.

🌲 Na stokach Serra delle Ciavole (1795 m) zatrzymujemy się. Słońce chyli się ku zachodowi, malując niebo w złoto i purpurę. W tym świetle majestatyczne Bośniackie Sosny Loricato – symbole Pollino – wyglądają jak strażnicy pradawnego świata.

🛖 O zmierzchu docieramy do chatki na Polanie Gaudolino, nagrzanej przez weekend. Fantastycznie, nie musimy rozpalać w kominku. W dodatku jest jedzenie, którego nam wiecznie brakuje.

🏰 Z Morano Calabro, jednego z najpiękniejszych włoskich miasteczek, z normandzkim zamkiem, podziwiamy widok przyprószonych śniegiem olbrzymów. Z tej perspektywy widzimy je w całej okazałości.

📌 Pollino to nie tylko park. To podróż przez żywą, mistyczną krainę – pełną potężnych szczytów, głębokich wąwozów i dzikiej, nieujarzmionej przyrody. Tu się nie tylko ogląda. Tu się czuje.


8. Adamello

📌 Adamello to masyw górski w Alpach Retyckich, słynący z potężnego lodowca, surowych granitowych szczytów i dramatycznej historii związanej z I wojną światową. To doskonała destynacja nie tylko na trekking, ale także na trasy wspinaczkowe po granitowych ścianach, a zimą na skitury i freeride.

🏔️ Adamello ma swój główny szlak – tzw. wysoką ścieżkę, czyli Alta via dell’Adamello, o długości ok. 85 km. Trekking trasą nr 1 (szlak 601) wiedzie przez lodowce, schroniska i miejsca historyczne. Szlaki są ciekawe i wymagające, częściowo ubezpieczone łańcuchami i klamrami.

❄️ Lodowiec Adamello to jeden z największych lodowców w Alpach i stanowi płaskowyż położony na wysokości ok. 3000 m. Ghiacciaio dell’Adamello ma ok. 16 km², choć szybko się kurczy.

🪖 Guerra Bianca. Masyw był jednym z najwyższych frontów górskich w historii. Włoskie i austro-węgierskie oddziały walczyły tu na wysokości ponad 3000 m. Ekstremalne warunki górskie i śmiercionośne lawiny, powodowały więcej ofiar niż same walki.

Do dziś można znaleźć: okopy, tunele, pozostałości fortów i obozowisk, a tablice pamiątkowe i muzealne schroniska są symbolem pamięci poległych, jak Rifugio ai Caduti dell’Adamello.

🏰 Schodząc do Cimbergo, możemy podziwiać ruiny zamku. Położony na skalnym cyplu jest doskonałym punktem widokowym na Adamello i Orobie po drugiej stronie rzeki Oglio.

🗿 Capo di Ponte jest sercem parku archeologicznego – Parco Nazionale delle Incisioni Rupestri. Val Camonica to kraina petroglifów, gdzie możesz zwiedzić największy w Europie zespół prehistorycznych rytów naskalnych, wykonanych przez lud Camuni, żyjący tu od epoki neolitu po czasy rzymskie.

✅ Adamello to jedno z najdzikszych i najbardziej monumentalnych miejsc w Alpach włoskich. Mamy możliwość zobaczenia potężnych lodowców bez tłumów turystów. Idealne jeśli lubisz wymagające trekkingi i eksplorację wysokogórską. W pobliżu jest Jezioro Garda i mnóstwo via ferrat, więc to doskonały cel na dłuższy pobyt.


7. Murgia

To płaskowyż, nie wysoki, surowy, ale jakże ciekawy!

🏞️ Parco Nazionale dell’Alta Murgia chroni krasowe krajobrazy i endemiczne gatunki. Murgia słynie z licznych pozostałości z czasów prehistorycznych i starożytnych. Przykładem jest jedno z najstarszych miast na świecie – Matera, wpisana na listę UNESCO ze swoimi słynnymi sassi – kamiennymi domami wykutymi w skale, zamieszkiwanymi nieprzerwanie od neolitu aż do XX wieku!

🌅 Warto zobaczyć skalne miasto z drugiej strony wąwozu, z Murgecchia, gdzie znajduje się wykuty w skale kościół Madonna delle Vergini. Stąd roztacza się wspaniały widok na Sassi di Matera, szczególnie pięknie oświetlone o wschodzie słońca.

🛖 Charakterystyczne dla Murgii są kamienne domy – trulli – o stożkowych dachach, które wpisują się w naturalne otoczenie. Można je wynająć i poczuć na własnej skórze spuściznę wieków włoskiej kultury, np. w Alberobello.

⛰️ Pulo di Altamura to krasowy lej o szerokości 500 m i głębokości 70 m. Jaskinie w jego północnej ścianie, obecnie niedostępne, w czasach prehistorycznych były zamieszkane przez hominidy, w tym najstarszego neandertalczyka, który żył ponad 130 000 lat temu. Człowiek z Altamury został odkryty w pobliskiej jaskini Lamalunga.

🏺 Grottaglie – malownicze miasteczko, było naszą wisienką na torcie. Dosłownie jak nagroda na samym końcu Wielkiego Szlaku Włoskiego. Tu zobaczyliśmy najwspanialszy spektakl światła w warsztacie artysty ceramiki Francesco Fasano, dzięki doskonałemu przewodnikowi – Anthony’emu (Grazie mille ☺️). 👣 Podobnie jak Matera, Grottaglie zostało zbudowane wokół głębokiej graviny, czyli wąwozu krasowego. W jego ścianach znajdują się jaskinie, groty, czyli dawne siedziby ludzkie, wykorzystywane od czasów prehistorycznych aż po średniowiecze.


6. Trekking wokół Etny

Jedno z najbardziej niezwykłych doświadczeń we Włoszech.

Etna to najwyższy czynny wulkan na naszym kontynencie (3357 m n.p.m., ale wysokość zmienia się po każdej erupcji!). Krajobrazy są tu jak z innej planety.

🍇 Zaczynamy z północy, przez winnice. Na żyznej, wulkanicznej glebie, rosną winogrona, które dają niepowtarzalne smaki wina. Dalej przez lasy sosnowe, które fantastycznie pachną o każdej porze roku.

🏔️ Od wschodniej strony widać dym unoszący się nad potężną górą. Wchodzimy na czarne pola lawy, które wyglądają jak księżycowy krajobraz. Żużel jest tak ostry, że zostawia rysy na butach. Tu rozciąga się Valle del Bove – potężna dolina powstała w wyniku erupcji.

Na południu Etna Trekking Ring widzimy potężne osuwiska, a część szlaku na Monte Zoccolaro jest zamknięta. To przypomina nam, że stąpamy po niebezpiecznym terenie 💥

🏘️ Dochodzimy do bazy pod Etną – Nicolosi Nord. W pobliżu są kratery Silvestri (1886 m, 2001 m). Są tu restauracje, hotele, parkingi… dopiero tu widzimy tłumy. Niestety, nie mamy szczęścia – lawa jest niestabilna, więc wycieczki na szczyt Etny są zawieszone.

❄️ Krajobraz zmienia się jak w kalejdoskopie, kiedy zaczyna padać śnieg. Rankiem zastajemy całkiem zimowy pejzaż. Korzystamy z sieci chatek dookoła Etny, w których można przenocować i schronić się przed kapryśną pogodą.

🗻 Od zachodniej strony otwiera się widok na liczne kratery, wystające spod śniegu. Z każdej strony Etny mamy inny krajobraz, inne wrażenia, a nawet pogodę! Faktycznie wydaje się, że ten teren cały czas żyje.

🖤 W końcu Etna to nie tylko góra. To serce Sycylii, bijące w rytmie ognia i popiołu.


5. Gran Sasso i Corno Grande

Corno Grande czyli Wielki Róg (2912 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Apeninów i robi wrażenie z daleka i z bliska. Z miasteczka Piertacamela wychodzimy w południe, żeby zanocować pod szczytem, w schronie Garibaldi. Na halach pasą się owce. Podejście z Prati di Tivo wiedzie długą doliną – Val Maone. Można też wejść od północy, bardziej wymagającym szlakiem. Na fanów via ferrat czekają atrakcje. W masywie jest kilka tras, łącznie z Ferratą Bafile, kończącą się w zjawiskowo położonym schronie, na występie skalnym.

🌁 Idziemy Val Maone, a monumentalne ściany wyłaniają się z chmur. Picco dei Caprai, Picco Pio XI, Lo Scudo, cztery Filary Monte d’Intermesole… Wspaniała górska rzeźba ukazuje nam się tylko fragmentami. Przez to zwracamy większą uwagę na szczegóły niesamowitych skalnych form.

📍 Boimy się deszczu, więc rezygnujemy z wejścia na sam szczyt. Będzie to świetny pretekst, żeby tu wrócić, stanąć na dachu Apeninów i zobaczyć widok po horyzont na Morze Adriatyckie i Tyrreńskie.

🛖 Schronisko Garibaldi to malutka kamienna chata, jedno z pierwszych schronisk w Apeninach. Zimą do środka wchodzi się przez właz w dachu, bo śnieg zasypuje cału budynek.

❕Na grzbiecie Picco Confalonieri (2422 m) rozciąga się widok na rozległy płaskowyż Campo Imperatore. Ta równina nazywana jest „Małym Tybetem Włoch”. Najczęściej stąd wyruszają ludzie chcący zdobyć Corno Grande. Są tu stacje wyciągów, hotele, restauracje, obserwatorium astronomiczne 🔭 i kościół. Historycznie Campo Imperatore jest znane z operacji odbicia Mussoliniego przez Niemców w 1934 r. Trwa remont hotelu, w którym jest zachowany pokój słynnego więźnia.

👋👨 Przy Rifugio Duca degli Abruzzi spotykamy Paolo i Alessandro, którzy częstują nas czekoladą i razem podziwiamy widoki. W październiku nie ma tłumów. Można odetchnąć pełną piersią.

🧚 Apeniny są pełne legend i mistycyzmu. Abruzja jest rejonem często niszczonym przez trzęsienia ziemi. Według wierzeń Gran Sasso to śpiący olbrzym, kiedy się rusza, góry drżą. Pod Monte Corvo spotykamy strażników, którzy ostrzegają nas przed niedźwiedziem, którego widziano wczoraj. “To przeklęta góra” słyszymy od Włochów. Snujące się mgły tworzą klimat na potwierdzenie ich słów. Znajdujemy za to podkowę – czyżby jednak szczęście? W Dolinie Maone minęliśmy Jaskinię Złota, gdzie podobno ukryty jest skarb dla ludzi gór. Nie sprawdzamy. Naszym skarbem jest wolność.

Podobne wpisy

  • Zaczynamy Sentiero Italia

    Tu zaczyna się nasz szlak Sentiero Italia CAI, czyli Wielki Szlak Włoski.Będzie to niezapomniana przygoda życia, w której jesteśmy razem z Wami! Zapisując się do…

  • Friuli za nami!

    Przeszliśmy km szlaku Sentiero Italia w regionie Friuli-Wenecja Julijska. Po 16 dniach mamy prawie tys. przewyższeń W tym czasie padało dni, a były bez deszczu….

  • Uwaga! Ostatni post z Sentiero Italia

    Przecież Wam nie pokazaliśmy Grottaglie! Ostatniego dnia marszu Wielkim Szlakiem Włoskim poznaliśmy Antony’ego „Kangura”. Zatrzymał się rowerem, kiedy zobaczył nas z plecakami. To przecież niecodzienny…

  • Pół roku na szlaku!

    Sześć miesięcy temu wyruszyliśmy na Wielki Szlak Włoski.Przewidywaliśmy, że wyprawa potrwa około pół roku, ale przeciwności, z którymi się mierzymy jak anomalie pogodowe i pobyt…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *